Łeba

Najważniejsze informacje:

Źródło rzeki Okolice Borzestowa
Ujście rzeki Bałtyk, w Łebie
Długość rzeki 130 km
Długość szlaku 102 km
Przenoski stałe 15
Trudność Sianowo – Bożepole: trudny
Bożepole – Lębork: średnio trudny
Lębork – Gać: bardzo łatwy
Biwakowanie Brak wyznaczonych miejsc i przystani, dużo opcji na dzikie miejsca
Szacowany czas spływu 6 dni

 

 

Łęczyce kajaki, kajaki łeba, spływ kajakowy po łebie, kajaki bożepole

Jedna ze zwałek w okolicy Łęczyc

Proponowana trasa:

I    Sianowo – Tłuczewo 16km
II   Tłuczewo – Paraszyno 13km
III   Paraszyno – Łęczyce 18km
IV  Łęczyce – Lębork (za miastem) 16km
V   Lębork – Poraj 28 km
VI  Poraj – Gać 11km

 

 

 

Warto zwiedzić:

  • Sanktuarium Matki Boskiej Sianowskiej w Sianowie
  • Park miniatur Strysza Buda
  • Elektrownię wodną i XVIII- wieczny dwór w Paraszynie
  • Kościół murowano-szachulcowy z 1658r. w Bożympolu
  • Zamek Krzyżacki w Lęborku
  • Park miniatur w Chocielewku
  • Słowiński Park Narodowy i ruchome wydmy w Łebie

 

Mapa rzeki Łeby

Opis szlaku:

Źródła rzeki biją na południe od wioski Borzestowo na Pojezierzu Kaszubskim, jej długość wynosi 135 km.Uchodzi do morza w Łebie.

Baza turystyczna, poza Lęborkiem i Łebą, jest słabo rozwinięta, a trudności związane ze – spływem odstraszają przeciętnego turystę. Dlatego na rzece panuje spokój i cisza. Ponieważ przy niskim stanie wód przeprawa staje się zbyt uciążliwa, najlepiej wyruszyć na szlak późną wiosną lub po okresie długotrwałych deszczy. Górny i środkowy odcinek jest trudny i uciążliwy, odpowiedni dla osób doświadczonych, dolnym może spłynąć każdy – o ile uzyska zezwolenie. Przy wyższym stanie wód Łeba jest dostępna od Jeziora Długiego (129 km), ale potem trzeba spławiać kajak 2, 5 km po kamienistym, rwącym bystrzu (spadek terenu wynosi 1‰). Przy średnim poziomie rzeki najdalszym punktem, z którego da się wystartować jest Jezioro Sianowskie. Spływ do Lęborka zajmuje cztery dni, pokonanie dolnego odcinka kolejne dwa.

W dolnym biegu Łeba przepływa przez Słowiński Park Narodowy i leżące w jego granicach jezioro Łebsko. Przebycie tego odcinka wymaga zgody dyrekcji SPN (Smołdzino, ul. Bohaterów Warszawy 1a, 0598117204).Pozwolenia są wydawane bardzo rzadko, i to tylko wtedy, gdy meteorolodzy zapowiadają słoneczną i bezwietrzną pogodę. Wprawdzie niektóre osoby decydują się na łamanie przepisów, ale muszą się przy tym liczyć z otrzymaniem mandatu.

Etap od Sianowa do Bożegopola Wielkiego – proponowany czas spływu 3 dni

Jezioro Sianowskie jest niewielkie, ale ładne. Jego południową część otaczają wysokie zalesione wzgórza, a po stronie zachodniej wznosi się Łysa Góra (220 m n.p.m.), będąca świetnym punktem widokowym. Prąd zamiera, trzeba więc mocno wiosłować. Za drewnianym mostkiem rzeka rozwidla się – lewą odnogę blokuje zastawka, którą obchodzi się od lewej strony. Dalej trasa prowadzi do młyna Cieszonko (przenoska 150 m wysokim prawym brzegiem), przemierza dziko wyglądającą dolinę i zbliżywszy się do lasu, skręca na północ.

Kolejne miejscowości na szlaku oznaczają dalsze przeszkody. Jaz w Stryszej Budzie (114 km) pokonuje się prawą odnogą, z której trzeba przejść 60 m w lewo, na uchodzący spod młyna kanał. Z kolei na wysokości Nowej Huty (112 km) ciągnie się długa na 200 m mielizna, co oznacza konieczność holowania kajaka.

Most drogowy w Miłoszewie (108 km – początek odcinka kwalifikowanego na GOK) wyznacza początek najładniejszego, lecz i najtrudniejszego odcinka przeprawy. Rzeka wpływa zygzakami między strome i zalesione wzgórza, mające po 80–120 m wysokości względnej. Między pierwszymi wzniesieniami przebija się z impetem, żłobiąc głębokie koryto, pełne kamieni różnej wielkości. Prąd jest tak szybki, że wiosła służą wyłącznie do kontrowania przed przeszkodami – głazami i przewróconymi drzewami. Po pierwszym przełomie nieco odpoczynku zapewnia krótki odcinek prowadzący przez łąki, po czym zaczyna się kolejny przełom, wprawdzie nie tak dziki, ale ze względu na bystrza i zanurzone w wodzie głazy równie niebezpieczny. Na stawie w Tłuczewie (102 km) czeka kajakarzy lądowanie po lewej stronie, przenoska przez most i niewygodne wodowanie za młynem z prawego brzegu (około 80 m).

Na północnym przedpolu wioski od głównego koryta odchodzi w lewo wąski kanał, którym przy wysokim stanie wód można spłynąć wzdłuż brzeziny, a potem przerzucić kajak 30 m na rzekę. Jeśli wybierze się główny nurt, opływający od zachodu wysokie wzgórze, należy najpierw obejść blokującą go zastawkę. Obie trasy zapewniają pół godziny spokojnej przeprawy, później jednak Łeba przyśpiesza i wpada w wysoki las. Zwalonych drzew nie ma co liczyć, trzeba tylko uważać, aby nie dać się pod nie wciągnąć. Największe niebezpieczeństwo stwarzają duże, zanurzone pnie, spiętrzające wodę w czterech miejscach, przez które kajak trzeba spławić. W bliskiej odległości od siebie koryto przegradzają progi zniszczonych młynów, pomiędzy którymi ciągną się na przemian bystrza i płycizny (95–93 km). Progi wygodniej będzie obejść (pierwszy od prawej, drugi od lewej strony), ewentualnie przy wysokim poziomie wód przez drugi próg można kajak spławić.

Nurt, w dalszym ciągu szybki, podmywa od zachodu wysokie zalesione wzgórze i wpada pod niski mostek Paraszyna, pod którym rozbija się o liczne kamienie. Doświadczeni kajakarze pewnie tędy przepłyną, pozostali winni obejść mostek od lewej strony. Bystrze prowadzi aż do pobliskiej elektrowni, ale płynie się już łatwiej niż pod mostkiem. Ominięcie zakładu prawym brzegiem nie jest zbyt wygodne, trzeba bowiem iść 40 m wąską ścieżką, mając po jednej stronie siatkę, a po drugiej stromą skarpę, a w dodatku na koniec woduje się kajak z wybetonowanego do pół metra wysokości brzegu. Po półgodzinie trasa przecina Bożepole Małe (przy zastawce 20-metrowa przenoska po prawej stronie – koniec odcinka kwalifikowanego na GOK), przechodzi pod torowiskiem, pod szosą i dociera do Bożegopola Wielkiego.

Etap od Bożegopola Wielkiego do Lęborka – proponowany czas spływu 1 dzień

W Bożympolu Wielkim (83 km) warto obejrzeć klasycystyczny pałac z I połowy XIX w. i ryglowy kościółek z sygnaturką (1743 r.), pod którym kryje się stara krypta. Niestety, kościół popada w ruinę, więc kuria zamknęła go na cztery spusty. Obydwa zabytki stoją na prawym brzegu, w pobliżu małego mostu. Obrawszy u granic wioski kierunek zachodni, rzeka meandruje przez równinne, podmokłe pola, z dala od ludzkich siedzib. Zwalnia, poszerza się do kilkunastu metrów, przybiera ciemnozielony odcień. Monotonia krajobrazu nie razi, bo spoza gęstej ściany łóz i tak nie widać okolic. Denna roślinność pleni się bujnie, a że nadal jest płytko, można odnieść wrażenie, że przemierza się wielką zieloną autostradę.

Coraz więcej starych drzew zapowiada bliskość Łęczyc (72 km), w których nad korytem przechodzi niski most drogowy. Okoliczne łączki dają ostatnią sposobność do wypoczynku, gdyż aż do Lęborka nie ma miejsc dogodnych do wylądowania. Kawałek za Łęczycami Łeba znika w głębokim na 4 m, stromym i piaszczystym rowie, sporadycznie porośniętym krzakami i drzewami. Po kilku kilometrach jar się kończy, a rzeka wpływa do miejscowości Mosty (61 km), gdzie znajduje się jedyna jak na razie infrastruktura kajakowa na trasie. Mamy tam profesjonalną, prywatną przystań kajakową, której właściciel udostępnia swoim gościom pole biwakowe wyposażone w wiatki i toi toie. Płynąc dalej, za mostem drogowym w miejscowości Mosty widać już pierwsze zabudowania Lęborka.

Do ujścia warto popłynąć wyłącznie po to, aby móc podziwiać ogrom jeziora Łebsko i piękno miasta Łeby. Trzeba jednak pamiętać, że ostatni etap nie dostarczy wrażeń, a miłośnicy wyzwań i urozmaiconych tras mogą się wręcz zanudzić. Przez Lębork Łeba przepływa uregulowanym głębokim korytem o dość niedostępnych stokach, na wielu odcinkach omurowanych. Przed zamkiem przepływa pod wysokim mostem drogowym i skręca w lewo (zastawka, krótka przenoska nad omurowanym brzegiem i pod barierkami). Prowadzący wokół zamku kanał młyński nie jest spławny, bo znika pod budynkiem przemysłowym. Za rozwidleniem do głównego koryta wpada lewy dopływ, Okalica, po czym rzeka przepływa pod rurą i pod kilkoma mostami.

Za Lęborkiem prąd zwalnia. Minąwszy Chocielewko, rzeka skręca na północ. Monotonię przeprawy ubarwia ptactwo, coraz liczniej pojawiające się na szlaku. Jedynym utrudnieniem są drewniane mostki nisko zawieszone nad wodą. Wysoki most drogowy trasy Wicko–Główczyce (25 km) jest ostatnim miejscem, w którym osoby niemające zezwolenia na przepłynięcie przez Słowiński Park Narodowy mogą pożegnać rzekę. Po 5 km Łeba dopływa do granic parku narodowego. Z wysokości wałów widać po obu stronach morze trzcin, na północy wielkie jezioro, a po prawej maleńką Gać, gdzie u gospodarzy można rozbić namiot. Jezioro Łebsko powstało wskutek odcięcia wielkiej zatoki morskiej przez narastającą mierzeję.